Życie to gra, śmierć jest tylko zmianą planszy...
|
|||||||||||||||||||||||||
Mój profilmój avatararchiwum
Październik linkiulubieniLicznik odwiedzinZajrzało tutaj już 1364 osóbPowered by blog 4u |
Wstęp...A więc tak oto postawiłem bloga... Dokładnie nie wiem po co... "Tak jakoś"...Jako, że mam juz ów bloga zaczne swoją opowieść... Jelenie Góra... Małe miasteczko... Nic specjalnego... Około 25km od niej znajduje się wieś "Mysłakowice" Tam właśnie osiedliłem się 2 miesiące temu. Ciągle się uczę i mam XX lat. Nie mogę tego zdradzić. Taki mój, jakże słodki sekrecik. Ale wracając do "opowiadania" Jestem Kuba... ale tego raczej nie używam. Wpadłem na genialny wręcz pomysł, a mianowicie wypisanie wszystkich moich nickow, których używam. Mam nadzieję, że może po tym będę wam bliższy. A więc pokolei: KielbasaPL,Angel,Mephisto,Annubis,Irachiel,Feneras,Wujek^Stefan,NightmAre,EUcLiPsE_X,s0n!c_x,Ernest,b4c!k. Wystarczy. Czym się interesuję? Przede wszystkim komputerem... Graniem i biciem rekordów, wspinaniem się na szczyt. Jednak przede wszystkim ciekawi mnie pewna historia, związana ze średniowieczem, której będę za wszelką cenę chciał dowieść. Ale o tym kiedy indziej. Nie nawidze dysortografików i idiotów polskich... Dlaczego? Bo mnie po prostu łagodnie mówiąc denerwuje facet, który najpierw pisze, że ma 24 lata i rodzine a zaraz potem "kórfa" no ja pierdole aż można szału dostać... Gram w takie gry jak: MU,Lineage2,Silkroad,Counter-Strike,Soldat,Ultima Online. Nie będę wyjaśniał, o co w tym chodzi. To opisze na swoim forum, do którego link tu w późniejszym czasie umieszcze. Wygląd zewnętrzny: No cóz...Tego tematu nie lubie, a wręcz nie nawidze. Mam pieprzone loczki (choduje je dla dredów ;P ) i oznaki dojrzewania - trądzik. Mieszkam z matką i psem. Tak poza tematem xD. Grzeszę natomiast inteligencją, co większość normalnych (!!) ludzi potwierdzi. Cechy charakteru: Złośliwy, specyficzne podejście do życia,często uparty, nie nawidze przyznawać komuś, kogo uwarzam za głupszego i od początku myślę, że go nie będę lubił racji. Więcej napiszcie sami. Przyjaciele, sympatie, miłości: Przyjaciele prawdziwi, od serca którym wszystko powiem? Hmm... po głebszym zastanowieniu to zaledwie 3-4 osoby - Alchelor, Elendil, Rakieteiro i czasami może powiem swojej kochanej Asi, która również czasami mnie wysłucha. Dla was od razu ślę pozdrowienia :*. Nie mówię, że inni są gorsi, po prostu ich znam albo długo(3 rok leci alchelor ;]), albo dobrze (haha przejrzałem cię Aśka xD). Sympatie? Hmmm... To zależy, jakby to rozumieć... Ale będąc przy tym temacie powiem coś, co mnie denerwuje i zażenowuję razem... Mianowicie dorastanie u facetów.... Na początku myślisz, że kochasz tych, którzy są ci najbliższi(matka, ojciec etc.) potem dziewczyny, które mają ładne buźki, i fajne (bez urazy BŁAGAM ;] ) tyłki, potem nadchodzi już chyba najdłuższy i najgorszy okres... przynajmniej dla mnie. Jestem pewien, że coś w nim zrobię źle... Mam nadzieję, że mi wybaczycie... Chodzi mi o wiek, w którym nie zawsze liczy się czy dziewczyna jest miła, czy jest chuliganką, czy daje dupy etc. Mianowicie patrzysz jak wyglądasz i myślisz tak: "ale ja bym ją kur** przeleciał"... Patrzysz na jej piersi, jej tyłek, nogi i resztę masz gdzieś. Oczywiście mnie też to dotyczy, ale jako, że czuje się jak Angel(Anioł) próbuję się opanowywać... Miłość taka prawdziwa to chyba jedynie Asia. Ona o tym wie, mieszkamy daleko od siebie i w miarę możliwości pomagamy sobie(jak coś nie pasuje pisz to poprawie ;] ). Co ciekawe wszystkich przyjaciól znam tylko z internetu (dopiero się do nich wybieram). No poza Asią. Robi mi się wykład na polski... Coś o mojej klasie: Cóż.... moja klasa jest, że tak powiem średnia. I wcale nie chcę tu nikogo obrażać. Po prostu nie pasuję do niej i ja to wiem. Nie chodzę codziennie w dresach adasia, czy bluzkach pumy i koszulkach rbk. Po prostu nie mam tyle kasy. Moja klasa to przynajmniej w połowie nadziane głupie małe bachory. Jest jeszcze coś... Właściwie powinno mi być szkoda ale jakos kurwa nie jest ;]. Mianowicie chłopczyk w okularkach coto(po staremu, nie błąd ort.) na niego wołamy "Kopek" od nazwiska. No więc ów "Kopek" jest totalnym ale to ***** totalnym zerem z WFu. Ja wiem, z czegośtam można być słabym, ale żeby nie umieć złapać piłki rzuconej z siłą bobasa 3 metry od niego no to luuuudzie... Więcej napisze jutro albo później. Miłej lektury i oczywiście mój stary dopisek: Pozdrawiam... ;]
|
||||||||||||||||||||||||